AlterFest 2018 mógłbym właściwie skomentować trzema słowami: SZOK, ZDZIWIENIE, ZASKOCZENIE! I w sumie jeszcze kilka synonimów przychodzi mi do głowy, ale zastańmy przy tych. Tak więc, zapraszam na krótką relację z dnia pierwszego, na początek kilka słów, a później już tylko zdjęcia i zdjęcia.

Przyznaję bez bicia, o AlterFescie słyszałem już trzy, czy cztery edycje temu, ale jak to zwykle bywa albo lenistwo, albo zawsze coś. W tym roku stwierdziłem, że koniec z ignorancją i trzeba coś z tym zrobić. W końcu można już chyba powiedzieć, że Mysłowice to stolica alternatywnej muzyki, to przecież z tego miasta wywodzi się kultowy już OFF FESTIVAL, a obecnie coraz większymi krokami na mapę polskich wydarzeń wkracza AlterFest.

To był strzał w dziesiątkę! Chociaż po pierwszym dniu nie spodziewałem się zbyt wiele, bo w sumie z całego dnia znałem tylko The Dumplings to opuszczając plac Kościóła Ewangelicko-Augsburskiego ap. Piotra i Pawła byłem roztrzaskany na kawałki.

Wszystko rozpoczęło się dość niewinnie koncertem grupy Bukowicz, pierwsze chwile nie nastrajały mnie pozytywnie, ale z każdą chwilą i kolejnym akordem wiedziałem już, że znalazłem się w idealnym miejscu. I pozwolicie, że nie będę tutaj rozkładał muzyki każdego zespołu na czynniki pierwsze, bo o i tak nie odda w żaden sposób klimatu, ale odczuć które na mnie wpływały, natomiast to co zrobię, to zachęcam Was do sprawdzenia wszystkich już w wolnej chwili we własnym zakresie! BO WARTO!

Opuszczamy mury kościoła, druga scena zaczyna żyć. Scena w plenerze, a na scenie ŻAL i zaufajcie mi jedyny żal który czułem to, że nie znałem ich wcześniej.  Przyjemna dla ucha elektronika połączona z przesterowaną elektro akustyczną gitarą.

Kolejny zespół Trupa Trupa (do teraz żałuję, że nie kupiłem płyty po koncercie) z mocnym gitarowym graniem chwilami wpadający gdzieś w okolice jakieś psychodelii i znów leżę na łopatkach.

Baasch i następne zaskoczenie, chociaż minęło już klika dni to nadal nie wiem co napisać, miotałem się pomiędzy słuchaniem i fotografowaniem, balans był mocno zachwiany, ale człowiek w takich momentach nie wie co ma zrobić, po prostu musicie to sprawdzić!

Na koniec zostało słynne już i rozchwytywane The Dumplings i tutaj chyba rozpisywać się nie muszę, ale sam koncert dla mnie zakończył się po 35 minutach, choroba wygrała i musiałem odpuścić resztę show, jak i ostatni koncert wieczoru, czyli Iowa Super Soccer, niestety.

 

Może jeszcze na koniec dwa słowa o organizacji i lokalizacji. I samej organizacji nie można właściwie zarzucić zupełnie niczego, miejsca choć wydawać by się mogło, że niewiele to z drugiej strony wystarczająco, brawo do organizatorów bo można było jeszcze było trochę ludzi upchnąć. Zaplecze gastro biedne, ale z przyczyn niezależnych od organizatorów jeden z food trucków nie dojechał.

Lokalizacja 10/10, klimat nie do podrobienia! Akustyka jak i sam klimat takiego wydarzenia w  kościele zbił mnie z nóg. Scena plenerowa również rewelacja, żadnych problemów, opóźnień wszystko praktycznie jak w zegarku, pełen szacunek!

 

I już tak całkiem na koniec przesyłam ogromne podziękowania i pozdrowienia dla samych organizatorów dzięki którym powstała dla Was ta relacja!

Jestem pewny, że jeśli tylko kolejna edycja się odbędzie to widzimy się ponownie!

 

To już, tak więc zapraszam do relacji zdjęciowej z pierwszego dnia mysłowickiego AlterFestu 2018!

 

Zobacz relację z pierwszego dnia AlterFestu! [KLIK!]

 

 

 

facebook.com/LoveSilesia

LoveSilesia.pl korzysta z tzw. "cookies", korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close