Nie tak dawno bo pod koniec czerwca spadła na nas informacja o zamknięciu Katofonii, a sporo osób w tym ja nie mogłem sobie wyobrazić ulicy Mariackiej bez tego lokalu. Na szczęście sytuacja wygląda wygląda już zupełnie inaczej.

Dla osób które nie wiedzą o co chodzi spieszę z małym wyjaśnieniem, pod koniec czerwca na facebookowym profilu została nam przekazana taka oto wiadomość:

Drodzy,

Mamy do przekazania bardzo przykrą dla wielu z Was wiadomość. Najbliższe kilka dni to ostatnie chwile jakie będziemy mogli wspólnie spędzić w Katofonii. Bardzo chcemy Wam podziękować za te ponad 6 lat. W tym czasie odbyło się u nas ponad tysiąc różnego rodzaju wydarzeń kulturalnych. Nasze cotygodniowe Jam Session można uznać za coś wielkiego na kulturalnej mapie Śląska, a to wszystko dzięki Wam. 28 czerwca zapraszamy Was na ostatnie Jam Session do rana w Katofonii.

Do zobaczenia:)

I tak też się stało, ostatnie Jam Session się odbyło i można by pomyśleć, że drzwi Katofonii zamknęły się raz na zawsze, ale nic bardziej mylnego. W najbliższy piątek, czyli 22 września Katofonia wraca w nowej odłownie i nowym miejscu. Na start, a jakże Jam Session! Można chyba śmiało powiedzieć, że to była tylko wakacyjna przerwa na przegrupowanie i przeorganizowanie.

Tym razem w facebookowym wydarzeniu dostaliśmy o wiele weselsze informacje:

Wracamy!!!
Cieszymy się bardzo, że bedziemy mogli dalej się spotykać w Katofonii. Niestety klub pomniejszył się do drugiego piętra. Nie mamy sceny i miejsca na koncerty, lecz na otwarcie bedziemy mieli zaszczyt posłuchać jednego z najlepszych gitarzystów katowickiej sceny: Ludwika Konopko.
Wejście do klubu od podwórka przez bramę.

Przybywajcie:)

To oznacza tylko jedno, lokal wraca prawie na stare śmieci, a stali bywalcy praktycznie nie będą musieli zmieniać swoich przyzwyczajeń, wystarczy wejść w dobrze znaną bramę i skierować się w górę. Bez sceny i w mniejszym metrażu, ale nie ukrywajmy to miejsce tworzy klimat i ludzie, a co do tego że te dwa czynniki nie ulegną zmianie jestem pewien!

Wydarzenie na FB